Matcha, kawa, a może energetyk? Co lepiej pobudza i dłużej działa?

Kawa, energetyk czy matcha? Odwieczny problem każdego, kto ma problemy ze spadkami energii i potrzebuje dodatkowego „kopniaka”. Większość osób poszukuje najlepszych źródeł kofeiny, która pobudza i wspiera koncentrację, a przy okazji przyczynia się do lepszych procesów termogenicznych. Co za tym idzie, kofeina może wspierać spalanie tłuszczu w organizmie. Jednak najważniejszym jej zadaniem jest dodawanie energii na kilka godzin lub cały dzień. W poniższym artykule porównamy działanie energetyczne matchy, kawy i słodzonych napojów energetycznych. Wydamy także ostateczny werdykt w kontekście: co lepiej pobudza i dłużej działa.

 

Spis treści

1.      Kawa – klasyk wśród miłośników kofeiny

2.      Napoje energetyczne – szybka energia, ale jakim kosztem?

3.      Matcha – optymalna dawka kofeiny o wydłużonym działaniu

4.      Matcha, kawa, a może energetyk? Co wybrać?

 

Kawa – klasyk wśród miłośników kofeiny

Z trzech rodzajów napojów, którymi chcemy się zająć, kawa od lat pozostaje najpopularniejszym energetykiem. Ziarnista, zmielona, a nawet liofilizowana – kawa jest ogólnodostępna i relatywnie niedroga. Swoją popularność zawdzięcza także sposobom parzenia i podawania, jak i smakowym dodatkom, które urozmaicają jej walory.

Stężenie kofeiny w jednym gramie kawy wynosi około 15 mg. Końcowa moc kawowego napoju zależy w głównej mierze od ilości ziarenek, które się zaparza. Im więcej, tym mocniejsza staje się kawa. Warto pamiętać, że dzienny limit kofeiny wynosi między 300 a 500 mg. Czysto teoretycznie można zatem pić kilka kaw dziennie bez obaw o swoje serce.

Nie należy jednak zapominać, iż kawa nie zawiera zbyt wielu dodatkowych mikroskładników, oprócz kofeiny. W ziarnach znaleźć można jedynie polifenole, proteiny, wapń, potas i żelazo. Picie kawy przyczynia się także do przyspieszenia metabolizmu. Wraz z wypłukiwaniem wody z organizmu układ trawienny szybko pozbywa się też wypitej kawy, przez co pobudzenie po „małej czarnej” nie trwa specjalnie długo.

Warto uważać także na specjalne rodzaje kawowych napojów. Te z dodatkiem cukru, mleka i syropów smakowych mogą niekorzystnie wpływać na nasze zdrowie. Najlepiej wybrać kawę bez żadnych dodatków, a jeżeli nie możesz znieść jej goryczki, zastanów się nad spróbowaniem słodkiej matchy.

 

Napoje energetyczne – szybka energia, ale jakim kosztem?

Popularne energetyki, które dostępne są w sklepach, to najczęściej słodzone napoje gazowane. Zawierają one bardzo wysokie stężenie kofeiny, które zwykle zaczyna się od 30 mg na 100 ml. Zatem półlitrowa puszka napoju energetycznego to aż 150 mg kofeiny, czyli prawie połowa dozwolonej dziennej dawki.

Duża ilość kofeiny tylko pozornie daje nam „kopa”. Im większe jej stężenie, tym gorsze skutki uboczne. Zbyt gwałtowny wzrost poziomu kofeiny w krwi przyczynia się do jej szybszego metabolizmu. W związku z tym już po kilkunastu minutach czujemy się senni i pozbawieni energii. A przecież nie tak to miało być.

Co więcej, napoje energetyczne zawierają bardzo dużo cukru. Konsumpcja cukru i kofeiny to niebezpieczne połączenie, które niechybnie prowadzi do wzrostu poziomu glukozy i insuliny. Może to powodować rozdrażnienie, nerwowość, bezsenność i drgawki. Przede wszystkim cierpi serce i cały układ krwionośny, a nawet układ trawienny przeżywa katusze, gdy musi to wszystko przetrawić. Może jednak lepiej postawić na jakiś zdrowy i naturalny sposób na podniesienie energii?

 

Matcha – optymalna dawka kofeiny o wydłużonym działaniu

Matcha nie jest zwyczajowo postrzegana jako napój energetyczny, choć nie należy zapominać, że dostarcza ona przecież kofeinę. Pojedynczy gram matchy zawiera około 34 mg kofeiny, czyli dwukrotnie więcej niż taka sama ilość kawy. Filiżanka tego wyjątkowego gatunku herbaty ma zwykle około 60 mg kofeiny. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się do małą ilością, matcha ma wyjątkowe cechy, które dają jej palmę pierwszeństwa.

Kiedy pijesz matchę, energia z zawartej w niej kofeiny rozkłada się stopniowo. Nie dzieje się to gwałtownie, jak w przypadku kawy i słodzonych energetyków. Wypicie matchy do śniadania powoduje, że energia uwalnia się przez kilka godzin, więc nie trzeba spożywać kolejnej filiżanki.

Warto również dodać, że matcha zawiera szereg dodatkowych mikroskładników, których próżno szukać w napojach puszkowych czy kawie. Przede wszystkim, jest ona bogata w antyoksydanty, które hamują proces starzenia się komórek. Zawarte w matchy przeciwutleniacze organizm przyswaja w naturalny sposób. Co więcej, łyżeczka matchy zawiera l-teaninę, katechiny, błonnik, witaminę C oraz witaminę A. Dodatkowo, matcha posiada lepsze stężenie polifenoli, białek, żelaza, wapnia i potasu, niż tradycyjna kawa.

 

Matcha, kawa, a może energetyk? Co wybrać?

Pora na ostateczny werdykt. Gdybyśmy mieli iść drogą eliminacji, w pierwszej rundzie bez zastanowienia odrzucilibyśmy napoje energetyzujące. Zawierają one zbyt dużą dawkę kofeiny, a do tego cukier lub sztuczne słodziki. Ich skład zwyczajnie nie sprzyja zdrowiu, a wzrost energii jest tylko pozorny, bowiem organizm szybko trawi zawartą w nich kofeinę. Wtedy czujemy się jeszcze bardziej zmęczeni, niż przed wypiciem takiego napoju.

Do wielkiego finału przeszłaby zatem matcha oraz kawa. Jednak również w tym przypadku nie mamy wątpliwości, że czarka matchy jest lepsza od filiżanki kawy. Ta wyjątkowa herbata posiada bowiem wiele składników odżywczych, których nie znajdziemy w „małej czarnej”. Tego napoju o przyjemnym zielonym kolorze nie da się też przedawkować. Zawarta w niej kofeina uwalnia się stopniowo, dzięki czemu cieszymy się zwiększoną energią i koncentracją przez dłuższy czas.

Matcha wydłuża naszą wewnętrzną moc, ale może również wydłużać życie. Zalety tej sproszkowanej herbaty są niezliczone, więc warto dać jej szansę. Przekonaj się sam, jak szerokie zastosowanie może mieć sproszkowana forma matchy.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Nowy komentarz